wtorek, 5 lutego 2013

"A kiedy to g*wno urośnie?"

Pytanie, które jest tytułem postu dotyczy dzisiejszej sytuacji ;)

Wysiadając z autobusu, postanowiłyśmy z koleżanką wstąpić do pobliskiego mini marketu. Robimy zakupy, wszystko fajnie, więc podchodzimy do kasy. W tym miejscu spotkałyśmy obiekt, który odegrał główną rolę w tej całej sytuacji - pewną, starszą panią. Mniejsza o to, że wygoniła mnie na koniec kolejki, ponieważ zostawiła wózek pełen zakupów przy kasie i w tym czasie postanowiła pochodzić sobie po sklepie. 

Następnie, koleżanka musiała przepuścić jakieś panie, które chodziły w te i wewte. W pewnym momencie wyprowadziło ją to z równowagi więc z jej ust padły słowa które brzmiały "ja pier****, co tu się dzieje!" na co sympatyczna pani odwróciła się i skomentowała jej słowa "zakupy się robi". Szczerze mówiąc, taki normalny komentarz, a jednak nas nieco zaskoczył. Przecież mogła równie dobrze naskoczyć na nią za niecenzuralne słownictwo :P 

Myśląc, że to już koniec ze strony tej pani, myliłam się. Płacąc, zauważyła, iż przy kasie leżą krokusy, czy inne kwiatki i niewiele myśląc, rzuciła "a kiedy to g*wno urośnie?". Nasze zdziwienie jak i kasjerki nie znało granic ;) Cóż się dziwić, kiedy takie słowa wypłynęły z ust ok. 75 letniej pani ;)

2 komentarze:

  1. Hahahaha! Ja pękałabym ze śmiechu tam w sklepie ;)) Dziękuje za odwiedzenie mojego bloga i powodzenia w dalszym blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dużo takich sytuacji mialam, a najlepsze rozeznanie w takich przypadkach mają kasjerki :D

    dziekuje za zagladanie i zapraszam do dalszej obserwacji ;)

    OdpowiedzUsuń